Historia rzemiosła na ziemi sandomierskiej.
Wyludniły osiedla miejskie wskutek pożarów i zarazy. Rozproszyła się znaczna część łupów obrabowanych z dobytku. Zniknęły wycięte w pień winnice i ogrody ludziom gospodarki rolnej i ogólnego zubożenia ludności cofnął się do stanu z Xli wieku. Na tym tle zrozumiałymi stają się zjawiska czasów saskich, w których życie bez zasad przeplata się z obłudną pobożnością i okrucieństwem silni względem słabych i uciśnionych. Pijacki animusz zagłuszał przez pół wieku krzyk sumienia obywatelski także i w ziemi sandomierskiej. Pokornie znoszono gwałty i rabunki wojsk 1 kich i carskich w dobie wojny siedmioletniej i przyglądano się biernie upadkowi gospodarczemu kraju. A kiedy oddziały konfederatów barskich przedaj się tu z Podola, było już za późno na opamiętanie. Mocarstwa ościenne kreśliły już granice między Polską i Austrią na Wiśle, od Krakowa po Sandomierz. Ziemia sandomierska została rozpołowiona i przez półtora wieku dzieli los martwego pogranicza. Na prożno wódz insurekcji oczekiwał w Połańcu na pomoc Sandornierzan.