Historia rzemiosła na ziemi sandomierskiej.

W której postępowy Irańczyk snuje, podobnie jak Morus i Campanella, marzenia o sprawiedliwym ustroju na świecie. Śmiałe poglądy braci polskich, poparte praktycznym przykładem gminy rakowskiej, godziły wyraźnie w podstawy ustroju feudalnego. Zjednały one ludność kilkunastu osad w ziemi sandomierskiej, ale zaniepokoiły i oburzyły szlachtę bez względu na różnice wyznaniowe. Dlatego, gdy w 1570 roku zjechali się delegaci różnowierstwa polskiego do Sandomierza, aby tu opracować jakieś wspólne wyznanie wiary, a przynajmniej przygotować się do obrony wolności sumienia na wypadek śmierci Zygmunta Augusta, arian nie dopuszczono do obrad. Łatwiej było pomyśleć o powrocie do katolicyzmu niż o utracie poddanych. Dlatego od końca XVI stulecia zaczyna się jednocześnie proces zamiany zborów na kościoły i walka z arianami, która w 1638 roku doprowadziła do wypędzenia ich z Polski. Wraz ze stopniowym zamieraniem zborów protestanckich pojawiają się na ziemi tamtej właśnie sandomierskiej różnego rodzaju zakony.