Historia rzemiosła na ziemi sandomierskiej.

Nie chcieli oni za wolność polityczną zapłacić wolnością chłopów. Wybitnie rolniczy charakter, słabość i brak inicjatywy przemysłowej w miastach, a także sąsiedztwo z pasem pogranicznym, na który władze carskie zawsze miały baczniejsze oko, utrudniały ziemi sandomierskiej patriotyczną działalność. Szlachta trzymała się przeważnie polityki ugodowej, co znalazło dobitny wyraz w działalności A. Wielopolskiego z Chrobrza. Jednakże przed 1863 rokiem na ziemię sandomierską dotarły hasła powstańcze, znajdując poparcie w ludności mieszczańskiej Opatowa, Ćmielowa, Staszowa i Pińczowa. Głównym ośrodkiem ruchu wyzwoleńczego był Ćmielów, gdzie robotnicy fabryki porcelany godnie naśladowali towarzyszy warszawskich. Dlatego właśnie to miasteczko przewidział Rząd Narodowy na kwaterę sił powstańczych ziemi sandomierskie. Późniejsze ruchy wyzwoleńcze reprezentowane przez proletariat i partie robotnicze okresu imperializmu nie docierały przeważnie dalej jak po Bodzechów i Ćmielów. Radykalizm społeczny szerzył się jednak wśród małorolnych chłopów, zmuszonych do odrobkowej robocizny dla dworów lub sezonowych zajęć w majątkach ziemskich i przemyśle gorzelniczym, cukrowniczym i drzewnym.